Booking.com

riviera maya, inaczej zwana Riwierą Majską otacza wybrzeże Morza Karaibskiego w regionie Quintana Roo w Meksyku.

Porady praktyczne

Kiedy jechać:
najlepszy czas na wyprawę do Meksyku jest od grudnia do kwietnia, natomiast pora deszczowa trwa od maja do października.
Wizy:
wiza nie jest wymagana przy pobytach turystycznych do 180dni.
Gniazdka elektryczne:
napięcie wynosi 110V, więc niektóre urządzenia mogą słabiej działać. Gniazda są takie same jak w Stanach Zjednoczonych także koniecznie potrzebujemy przejściówkę.
Karty kredytowe i waluta:
walutą Meksyku jest Peso które mniej więcej odpowiada 1Peso = 1 PLN. Z bankomatami nie ma problemu, z płatnością kartami również.

Fotorelacja:

Bilet lotniczy kupiliśmy na trasie Rzym - Cancun - Rzym, a do Rzymu Fiumicino dostaliśmy się tanimi liniami lotniczymi z Polski.

Hotel na Riviera Maya zarezerwowaliśmy z Włoskich stron internetowych i mieszkaliśmy w Barcelo Riviera Maya Compex***** znajdujący się na jednej z najpiękniejszych plaż Meksykańskich Karaibów - ponad dwa kilometry drobnego miałkiego białego piasku, ogromnej ilości palm kokosowych, turkusowej wody i pięknej rafy koralowej. Wielka Rafa Mezoamerykańska rozpoczynająca się w Cancun przez cały obszar Riviera Maya po Gwatemalę otwiera dla nas swój świat podwody.

Riviera Maya sięga od Playa del Carmen do Tulum i została odkryta niedawno przez masowych turystów co jest ogromnym plusem ze względu na spokojniejsze podziwianie okolicznych zabytków historycznych. Oprócz plażowania koniecznie trzeba odwiedzić miasto Majów w dżungli - Coba, z okresu prekolumbijskiego. Sam spacer w dżungli wdychając wilgotne powietrze spod dzikiej roślinności, wspinaczka po stromym nachyleniu tajemniczej piramidy przenosi nas w kulturę starożytnych Majów. W tym zakątku świata najbardziej urzekło mnie odkrywanie skarbów majów przy jednoczesnym poczuciu bycia świadkiem tysiącletniej kultury. Na półwyspie Jukatan jeszcze 1000 lat temu Coba było jednym z największych miast Majów. Na dzień dzisiejszy stanowi kompleks świątyń i sarkofagów znajdujących się w niesamowitej atmosferze i krajobrazie dżungli. Główna piramida tego kompleksu ma wysokość 42metrów, ale pokonanie 120 stopni w tej temperaturze i wilgotności rekompensują niezapomniane widoki. Każdy ma wrażenie, że Majowie śpią gdzieś w dżungli i czekają tylko na odpowiedni moment by się odrodzić z głębi czasu.

Plaża Paradiso to raj na ziemi na Riviera Maya, warto się zatrzymać chociaż na chwilę i orzeźwić swój umysł i ciało w turkusach oceanu. Dodatkowym atutem tego miejsca jest bardzo dobra restauracja w której można delektować się meksykańskim lunchem.

Koniecznie trzeba zobaczyć ruiny prekolumbijskiego miasta Majów położone na wysokim klifie i otoczone murem na półwyspie Jukatan, w Tulum. Jest to połączenie starożytnej cywilizacji z pięknem Morza Karaibskiego. Sama nazwa Tulum w tłumaczeniu oznacza wschód słońca, natomiast wzniesione w 1200-1500 n.e. budowle konstrukcyjnie przepuszczają promienie słoneczne tak aby rozświetlić swe pomieszczenia. Tulum niegdyś było wielką fortecą jak i ośrodkiem religijnym, wysokie i szerokie mury z pięcioma bramami chroniły mieszkańców przez napaścią, a pielgrzymki wyruszały właśnie stąd do Coba, Cozumel czy Chichen Itza. Ciekawym przeżyciem jest samo dojście do wierzy strażniczej kiedyś z płonącym rytualnym ogniem, stojącej nad urwiskiem od strony Świątyni Zstępującego Boga. Całe przejście jest dozowane napawaniem się widokami szarych konstrukcji na tle bujnej roślinności i turkusowych wodach Karaibów. Obok głównej świątyni jest mała urokliwa plaża, gdzie można popływać podziwiając magię tego wspaniałego miejsca. Zwieńczeniem mojej wędrówki i podziwów był rozprzestrzeniający się krzyk, a raczej okrzyk radości, chociaż niektórzy myśleli że coś mi się stało, a to tylko z zachwytu: stałam nad urwiskiem małej przeuroczej piaszczystej zatoczki, które bez żadnego namysłu postanowiłam sforsować aby wbiec wprost z miałkiego koralowego piasku do turkusowej wody morza karaibskiego.

Pasję podróżowania odkryłam już dawno temu.
—Travelermeg
Booking.com