Booking.com

Koh Samui i Ko Tao - wyspy w południowej Tajlandii, w Zatoce Tajlandzkiej, oddzielona cieśniną Samui od Półwyspu Malajskiego.

Porady

Kiedy jechać:
ogólnie pora sucha w Tajlandii występuje od listopada do maja, natomiast szczyt sezonu turystycznego od grudnia do lutego. Nie należy wybierać się do Tajlandii w porze deszczowej która trwa od czerwca do października jeżeli chcemy ominąć opady deszczu. Natomiast z uwagi na bardzo zróżnicowane położenie Tajlandii wybór regionu z najlepszym terminem odwiedzin i najlepszą pogodą oprócz stycznia - lutego, w którym to miesiącu cała Tajlandia jest słoneczna, ciepła i sucha określiła bym następująco:
w grudniu najlepiej jest się wybrać do Bangkoku, Krabi i Phuket oraz Ko Chang;
w marcu najlepiej wybrać się w okolice Bangkoku, Krabi i Phuketu. Koh Samui i Ko Tao również zachwyci nas przepiękną pogodą w tym terminie;
w kwietniu polecam Ko Chang, Ko Tao i oczywiście Koh Samui;
w maju już tylko Koh Samui.

Aby uniknąć natłoku turystów na wyjazd wybraliśmy koniec kwietnia i maj, natomiast z uwagi na bardziej relaksowe, a nie rozrywkowe aspekty Tajlandii wybraliśmy wyspę Koh Samui oraz Ko Tao.
Wizy:
pobyt turystyczny do 30 dni na terenie Tajlandii nie wymaga ubiegania się o wizę.
Gniazda elektryczne:
wymagają konwertera na trójkątne wtyczki z dwoma lub trzema bolcami , natomiast prąd wynosi 220V. Konwerter otrzymamy w 3-5cio gwiazdkowych hotelach.
Karty kredytowe i waluta:
karty używane są w większości miejsc i nie ma z nimi problemu, występują również bankomaty ATM. Obowiązującą walutą w Tajlandii jest tajski Baht (THB), akceptowane są również dolary amerykańskie oraz euro.

Fotorelacja

Bilety lotnicze kupiliśmy na trasie Warszawa - Bangkok - Warszawa z dużym wyprzedzeniem, natomiast odcinek Bangkok - Koh Samui - Bangkok pokonaliśmy krajowymi Tajlandzkimi liniami które latają po miastach Tajlandii kilkanaście razy na dobę, a bilety nie są drogie. Zakupiliśmy je również przez internet.

Powyżej bardzo duże lotnisko w Bangkoku, a poniżej malutkie w niesamowitym klimacie na Koh Samui, które już sprawiało wrażenie wypoczynku i luzu.

Koh Samui jest przeurokliwą wyspą leżącą w zatoce Tajlandzkiej z licznymi zatokami i prywatnymi plażami hotelowymi. Najbardziej popularną plażą jest Lamai Beach, ale my zaszyliśmy się w hotelu Melati Beach Resort & Spa ***** z prywatną plażą na Thongson Bay, który znaleźliśmy z półrocznym wyprzedzeniem na portalu internetowym. Hotel ten posiada liczne bungalowy z prywatnymi basenami, które dają nam poczucie bycia mieszkańcem tej wyspy. Jednocześnie zagospodarowane są w każdym calu na nasze potrzeby i dają niesamowicie intymną atmosferę przebywania w tej rajskiej oazie. Dodatkowo ogromna przestrzeń otaczająca bungalowy bujną roślinnością i kaskadami wodnymi daje uczucie przebywania w niesamowicie relaksowym i odprężającym otoczeniu.

Większość hoteli ma do zaoferowania tylko opcję noclegu ze śniadaniem, ale posiada restauracje z menu europejskim jak i tajskim, natomiast ceny w hotelach nie należą do najtańszych. Proponuję odwiedzić lokalne restauracje serwujące bardzo świeże tajskie jedzenie za nieduże pieniądze. Często znajdujące się na plaży obok hoteli, prowadzone przez całe wielopokoleniowe rodziny. Bardzo świeże i niesamowicie pobudzające kubki smakowe potrawy potwierdzają tylko przebywanie w tak egzotycznym miejscu.

co warto zobaczyć na Koh Samui:

wycieczkę po całej wyspie wykupiliśmy z hotelu i pierwszy cel to oczywiście odwiedzenie Wielkiego Buddy, który jest wizytówką wyspy. Big Buddha znany lokalnie jako Wat Phra Yai to wybudowany w 1972 roku złoty posąg buddy, który przestawia czas podróże do oświecenia i jest symbolem czystości, niezłomności i oświecenia. Bardzo ciekawą rzeczą jest przejście dookoła posągu buddy zawsze w prawo z kawałkiem drewnianego patyka uderzając we wszystkie dzwony aby oddać swe modły.

Kolejną, ale trochę dziwną atrakcją turystyczną jest Mumia Mnicha Loung Pordaeng z świątyni Wat Samret, który to w 1973 roku zmarł siedząc w medytacji, co wcześniej sam przepowiedział. Podziwiać Mumię Mnicha możemy w Kunaram Temple.

Ciekawą atrakcją wyspy są skalne formacje nazywane babcia i dziadek, czyli Hin Ta i Hin Yai przedstawiające kobiece i męskie narządy płciowe. Formacje te leża na plaży Lamai i są symbolem płodności. Kolorystyka i wielkość formacji na tle lazurowej wody i małych zatoczek piaskowych robi naoczne wrażenie, natomiast nie jest to miejsce gdzie można się rokoszować obcowaniem z naturą, pływaniem.

Dla orzeźwienia po drodze polecam zatrzymać się przy wodospadach Namuang, a dla tych co mają więcej czasu skorzystać z jazdy na słoniach po dzikich terenach.

spacer na słoniach również możemy zarezerwować w Elephant Camp.

Jak komuś mało atrakcji to osobiście polecam odwiedzenie Samui Tiger, gdzie samo pomrukiwanie tygrysów czy gepardów u każdego wywołają nie lada respekt...

a przemieszczanie się po Koh Samui nie stwarza większych problemów, drogi są bardzo dobrej jakości, a kierowcy uprzejmi.

Ko Tao, czyli wyspa żółwia, najbardziej egzotyczna wyspa, na którą najlepiej dostać się z Koh Samui katamaranem. My najpierw dopłynęliśmy do plaży Saire z licznymi restauracyjkami na mały lunch, którą również warto z ciekawości zobaczyć.

następnie popłynęliśmy niedaleko ponurkować w zatoce przy plaży Aow Leuk, której formacje skalne porośnięte bujną roślinnością odbijające się w turkusowym kolorze wody pozostawiają niesamowite wrażenie. Natomiast świat podwodny tego miejsca nie zostawił na mnie takich wspomnień.

I nareszcie... Koh Nang Yuan, Ko Tao, czyli trzy wysepki tworzące i jednocześnie uznane za najpiękniejszą wyspę świata, połączone pasem białego piasku jako plaży. Egzotyka w każdym calu i relaks jakiego naprawdę nie wszędzie się doświadczy. Ale co będę się rozpisywać i polemizować, to trzeba zobaczyć...

Pasję podróżowania odkryłam już dawno temu.
—Travelermeg
Booking.com